BURMESTER 082. NIEMIECKI ORDNUNG MUß SEIN.

Przygotował: Arkadiusz Baranowski

Czym jest ordnung wiem doskonale z autopsji. Z racji wielopokoleniowego kultywowania Śląskich tradycji, gdzie w domu rodzinnym stawiało się na porządek i dopilnowanie każdych, nawet tych najmniejszych szczegółów.  Tak więc wszechobecny, wspomniany już "ordnung" znam doskonale i przyznam szczerze, towarzyszy mi do dnia dzisiejszego. Zawsze powtarzam więc wszystkim, że "jeśli coś ma być zrobione, zrobione musi to być tylko dobrze/solidnie". 

Testując nie byle jaki wzmacniacz, określony jako "High End Made in Germany" spodziewamy się więc tej Niemieckiej solidności wykonania i doskonałej klasy brzmienia. Pytanie tylko czy jest to już prawdziwy "Mercedes" w świecie audio, czy może jednak mamy przed sobą (co najwyżej) Golf'a, który może urzekać i dawać sporo przyjemności, za to jest niżej pozycjonowanej marki w świecie aut? W końcu Golfem też można śmiało zjechać pół świata zabierając kogo tylko dusza zapragnie. Zapraszamy do recenzji z naszych testów wzmacniacza Burmester 082.

Burmeister jest niemiecką marką i nie jest tajemnicą, że wielokrotnie jest to powtarzane w różnych wywiadach czy przy okazji prezentacji systemów tej marki. Dieter Burmester, który jest właścicielem wielokrotnie nadmieniał, że ich produkty wykonywane są ręcznie berlińskiej manufakturze, a znaczna część elementów z których wykonywane są ich modele pochodzi wprost z Niemiec. Jasny przekaz - "made in Germany" oznacza, że jest to "made in Germany". Nie ma mowy o udawaniu i zabawie w postaci gry słów "designed in..." po czym i tak na koniec dowiadujemy się, że wszystko pochodzi z Azji. Burmester po prostu jest "made in Germany", co ma być pewnym wyróżnikiem in plus na rynku audio.

Tak Szanowni Państwo, kwestia jakości wykonania dziś sprzętu audio w wielu przypadkach po prostu woła o pomstę do nieba, nie wymieniając z nazw tych wszystkich pseudo poważnych urządzeń świata audio. Zapominamy bardzo często o jednej z najważniejszych kwestii w temacie zadowolenia z użytkowania sprzętu audio - jego trwałości, solidności wykonania i co z tym związane - z jakości użytych do jego produkcji materiałów. W tym temacie Burmester utrzymuje poziom najwyższy z możliwych, dając pokaz ogromnego zaangażowania w dopracowanie szczegółów projektu oraz ich jakości. High End w tym przypadku nie jest pustym sloganem reklamowym, nie jest na wyrost i trzeba przyznać - to po prostu widać od pierwszej chwili. Jakość i prezencja godna jeśli nie cesarza, to na pewno króla. Produktów tej marki nie sposób pomylić z żadną inną. Na górnej pokrywie zostało wycięte sporej wielkości logo marki, które dla znawców jest nie do pomylenie z żadnym innym. Cała bryła stanowi pokaz umiejętnego łączenia prostoty z praktycznym wykorzystaniem materiałów do celów koniecznych z perspektywy użytkowania. Mamy więc bryłę z jednej strony prostą na którą składają się  płaskie elementy (bez zbędnych ozdobników) oraz część odpowiedzialną za odprowadzania ciepła (użebrowanie). Efekt końcowy jest fenomenalny - nowoczesność spięta z tradycjonalizmem, czystość designu z umiejętnym uzupełnieniem całości o efekt modern art. Może nie jest to jeszcze forma Science Center Medizintechnik in Berlin, ale już bardzo blisko. Małe dzieło sztuki współczesnej - dla wielu zdecydowanie tak, w tym dla piszącego te słowa.

Nie ukrywam, że na rynku audio jest wiele urządzeń dających świetne brzmienie ale kompletnie rozmijających się z moim osobistym gustem w kwestii designu. Nie chcę wymieniać takich produktów czy marek, by nie zostać w posądzonym o faworyzowanie lub z góry  odrzucanie jakiś produktów ze względu na wygląd. Ale wracając do testowanego urządzenia - 082 jest tym, które wpisuje się w 100% w mój osobisty (być może skrzywiony) gust.

Testowany wzmacniacz należy do linii Classic, usytuowanej jako drugiej od dołu w ofercie Niemieckiej manufaktury. Cena za ten konkretny  wzmacniacz oscylująca w granicach blisko 40 tyś. złotych pokazuje, że dla tej marki konkurencja w wielu przypadkach już została daleko w tyle. Należy o tym pamietać, bo świat audio kieruje się swoimi prawami i nie wszystko co się świeci jest złotem, a 40 tyś. to nie mało (w dniu pisania recenzji) i oferta w tym przedziale cenowym jest naprawdę ogromna. Sprzęt w tej kwocie musi po pierwsze urzekać nas swoim brzmieniem, prezentować się na tyle ciekawie, że będzie stanowił często ozdobę naszego pokoju odsłuchowego czy salonu. Musi być przy tym trwały i wykonany z solidnych materiałów. Co do tych ostatnich jak już powyżej wspomniałem - nie można mieć nawet najdrobniejszych zarzutów. design, jakość wykonania, użyte materiały (aluminium) i spasowanie - to już prawdziwa klasa High End. Pozostaje najważniejsze - brzmienie i wyposażenie.

082 gra tak, jak wygląda... a jego moc jest zaskakująco mała jak na to, w jaki sposób ten wzmacniacz zintegrowany jest w stanie prowadzić brzmienie w każdym paśmie. Rzecz jasna Burmester 082 pracuje w analogowej klasie "D" i jeśli ktoś chciałby z tego robić zarzut powinien odpuścić sobie ten temat. Testowany Burmester pokazuje wielokrotnie w różnych gatunkach muzycznych, że szczycące się "jedynie słuszną amplifikacją A lub AB" wzmacniacze mogłyby czerpać garściami z jakości brzmienia 082.

140W na kanał przy 4 Ω też nie kładzie na kolana... ale "wat watowi nie jest równy" jak to mawiał pan Heniek. Brzmienie 082 jest bowiem wypełnione i niesamowicie dociążone. W konfrontacji z inną aplikacją klasy "D" pewnego szwedzkiego konkurenta na pozór prawie 3 krotnie mocniejszego testowany model zawstydza szwedów i wyśmiewa ich 400W! Nie o moc samą w sobie chodzi, a o umiejętność prezentowania muzyki, jej dociążanie w momentach istotnych dla całości przekazu, umiejętne różnicowanie niskich tonów z niezakłóconą wręcz umiejętnością dotrzymywania kroku pozostałym pasmom. 082 potrafi utrzymywać stałą kontrolę nie tylko niskiej średnicy, ale też najniższych zakresów. Fenomenalnie - tak, nie boję się użyć tego słowa - fenomenalnie zabrzmiał album Home bandu Electro Deluxe. 082 w utworze "Devil" pokonał swoją dynamiką mój prywatny system złożony ze znacznie droższych (sumarycznie) "klocków". ARCAM C49+2 x P49 został rozłożony na łopatki. Tu pokazało się w pełni zwycięstwo jakości wybrzmień i umiejętność prowadzenia niskiej średnicy (oraz niskich) nad samą siłę i dynamikę wynikająca jedynie z ilości mocy. Burmester pokazał to, za co cenimy iście High End'owe systemy. Za opanowanie w granicach rozsądku z jednoczesną zdolnością prezentacji dużego i pełnego dźwięk. Pozostając w kręgach tego samego albumu -  utwór G-Force pokazał czym jest umiejętne schodzenie niskich tonów do granic, a wszystko w tak perfekcyjnie kontrolowany i spójny z całością przekazu sposób. Średnica, szczególnie ta niższa jest wyróżnikiem na plus tej integry. Rozwija skrzydła w praktycznie każdym repertuarze. Podpinając 082 do kolumn podłogowych nagle dostajemy bonus w postaci powiększenia ich możliwości w zakresie prezentacji sceny i dynamiki brzmienia. Nic na siłę, ale kolumny dostają spory bonus do swojego dotychczasowego brzmienia. Jest w tym pewna przewrotność, bo kolumny nagle brzmią jakby były ciut większe, niż wynika to z ich gabarytów.  Przy czym instrumenty są na wskroś realne w swej wielkości, wzmacniacz ten doskonale też wypada na tle konkurencji względem oferowanej przestrzeni. Góra nie rozczarowuje, lecz jest bardziej uspokojona niż można by tego oczekiwać. Wszystko oczywiście poukładane jak spod batuty mistrza Claudio Abbado, ale utrzymane w bardzo konkretnych ryzach. Nie ma miejsca na odrobinę szaleństwa czy uniesienia. Traci na tym muzyka stricte elektroniczna, gdzie realizatorzy czy sami artyści ze względo na wybór instrumentów często podkreślają i naznaczają mocno górne zakresy. O ile we wspomnianym albumie "HOME" wciągało i wybrzmiewało w niebywały sposób, o tyle album Bonobo "Black Sands" nie brzmiał już tak soczyście i nie wypełniała się góra tak, jak znam to z innych wzmacniaczy. Zabrakło mi czytelności dzwoneczków, tych wszystkich smaczków stanowiących dodatek, ale jednak jak najbardziej istotny do całości prezentowanej muzyki. Nie były rzecz jasna to braki degradujące całość przekazu, ale jednak zauważalne bez względu na to z jakimi kolumnami był zestawiony 082.

Burmester ma więc swoje wybitne strony brzmienia, które zachwycają i ujmują prawdziwie High End'owym brzmieniem. Sa jednak momenty (szczególnie w niektórych realizacjach), gdzie brakuje tego ostatniego szlifu, dopowiedzenia i ujęcia całości we wspólna klamrę. Zapewne to jeszcze nie ten przedział cenowy i pozostawiono to dla znacznie droższych modeli, ale nadal blisko 40 tyś. za integrę jest kwota wcale nie małą... można po prostu chcieć więcej w temacie wysokich tonów.

Za to album "The World Within" Moderator'a znów pokazał za co można i za co należy kochać ten wzmacniacz. Jak się okazuje - w tej kwocie nie można (jeszcze) oczekiwać absolutu w każdym zakresie, nadal musimy umieć znajdować złoty środek pomiędzy oczekiwaniami, a możliwościami samego wzmacniacza. Bez względu jednak na nasze subiektywne oczekiwania 082 w wielu przypadkach (gatunkach) może okazać się mistrzowskim wyborem. W jakich i z jakim repertuarem najlepiej? To pozostawiam wszystkim zainteresowanym do subiektywnej oceny i poszukiwań we własnym zakresie. Dla mnie Burmester 082 oddał prawdziwy klimat sceny Trip Hop'u, gdzie takie kapele jak Morcheeba czy wykonawcy jak wspomniany Moderator zachwycały bez cienia wątpliwości. kwota bliska 40 tysięcy zobowiązuje w pełni i wydając ją powinniśmy kierować się w głównej mierze własnymi potrzebami i subiektywną oceną brzmienia. Jeśli jednak macie na uwadze zakup wzmacniacza w tym przedziale cenowym i do tego u swojego sprzedawcy znajdziecie w salonie Burmester'a - koniecznie poproście o odsłuch. Znam w tej cenie integry nie dające takiej klasy brzmienia w niektórych gatunkach/repertuarze. Może właśnie jesteście tymi, którzy gustują w podobnej muzyce i kto wie... Burmester 082 to wzmacniacz w 100% zapewniający doskonałej jakości brzmienie, budujący doskonały klimat i potrafiący zaskoczyć, a całość pokryta chromem dodaje jeszcze całości urządzenia niesamowitego wyglądu.

Producent:

https://www.burmester.de/en/

Moc: 2 x 140 W (4 Ω), 2 x 100 W (8 Ω)
Współczynnik tłumienia: >1000
Pasmo przenoszenia: 3-100 kHz (-3 dB)
Odstęp sygnału od szumu: >96 dB
Wejścia: 4 x XLR, 2 x RCA
Wyjścia pre: 1 x XLR, 2 x RCA
Wymiary: 482 mm x 177 mm x 490 mm
Masa: 25 kg

Nasze odsłuchy oparliśmy także o następujący materiał muzyczny: