CAMBRIDGE AUIDO CXA81 LUNA GREY.
BRYTYJSKI ŚWIAT DOBREGO BRZMIENIA.

przygotował: Arkadiusz Baranowski

Partner artykułu:

Audiotrendt - logo.jpg

Brytyjska firma od wielu lat stawia sobie za cel dotarcie do sporej rzeszy odbiorców produktów audio z określonej półki cenowej. Nie, to absolutnie nie jest zarzut - raczej ukazanie w jakim segmencie Cambridge Audio czuje się od lat najlepiej i do jakiego odbiorcy kierowany jest dany produkt. Trudno też czynić zarzut jakiejś marce, że w danej klasie sprzętu robi coś naprawdę dobrze, sprawdza się i co najważniejsze - jest ceniona. A Cambridge Audio niewątpliwie zasługuje na spore uznanie w świecie audio za konsekwencję, świetnie wycenione produktu oraz ich brzmienie.

Dziś do naszych testów dzięki firmie Audiotrendt z Krakowa trafił kolejnej już generacji wzmacniacz marki Cambridge, mający w swoim oznaczeniu symbol CXA81. Dodatkowo z dopiskiem "Luna Grey" wprost mówiącym o kolorystyce całego urządzenia.

CXA81 i to można napisać już od pierwszego z nim kontaktu, klasyka Brytyjskiej firmy. Sprawdzone i przetestowane przez użytkowników od lat już wielu rozwiązania, w tylko minimalnym stopniu zmienione w swej formie trafiają ponownie w nasze ręce. Kto więc miał już do czynienia z poprzednią wersją tego wzmacniacza zapewne wie, czego możemy się spodziewać w temacie funkcjonalności czy samego brzmienia. Reszta zapewne będzie poszukiwała odpowiedzi na najważniejsze z pytań: "czy CXA81LunaGrey jest wart wyłożenia kwoty trochę powyżej 5 tyś. złotych"?

Postaramy się w miarę szczegółowo odpowiedzieć na to ale i zapewne na kilka innych pytań. Zapraszamy.

Jednak o sile testowanego wzmacniacza stanowi nie jego wygląd, a możliwości użytkowe. Jak przystało na sprzęt XXI wieku mamy bogactwo funkcji i ogromne możliwości obsługi treści audio w postaci sygnału cyfrowego. Z tyłu mamy więc złącze USB do podłączenia naszych komputerów/laptopów, a sygnał cyfrowy jaki możemy dostarczyć sięga aż do 32bit/386kHz PCM i DSD do 11,2MHz. Z tyłu zamontowano także dwa gniazda "optyki" (PCM do 24/192) i jeden "coaxial" (PCM do 24/96). Mamy też gniazdo dla Bluetooth z obsługą aptX, który zapewnia przesyłanie sygnału audio 24bit/48kHz. Dla "potrzebujących" świata analogowego nie mogło zabraknąć wyjść analogowych, a także gniazda do podłączenia aktywnego niskotonowego głośnika. Jest też pełne bogactwo wejść analogowego sygnału, w tym cztery wejścia RCA i jedno XLR. Niestety nie spodziewajmy się poprawy jakości brzmienia przy zastosowaniu XLR - wzmacniacz nie posiada wejść zbalansowanych, co oczywiście samo w sobie nie wyklucza stosowania okablowania XLR z wysokiej klasy np.: źródłami audio. 

Wzmacniacz "na bogato" wyposażony, nowocześnie wyglądający, spełniający praktycznie wszystkie oczekiwania melomana w zakresie funkcjonalności. A jak z brzmieniem?

CXA81 od pierwszej chwili pokazuje to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni od lat w temacie brzmienia sprzętu Cambridge Audio. Wzmacniacz ma sporo zapasu mocy nawet dla ciut większych konstrukcji głośników podłogowych. 80W na kanał wystarczają w zupełności do uzyskania wysokiej jakości brzmienia z praktycznie każdymi (w rozumieniu odpowiedniego pułapu cenowego i zdrowego rozsądku) głośnikami na rynku.

W naszym przypadku Cambridge Audio CXA81 testowaliśmy na naszych redakcyjnych KEF Q550 oraz kolumnach marki Audiovector (w tym przypadku QR3). 

Brzmienie jest rześkie, odpowiednio nasycone. Ma barwę bliższą chłodniejszej przy czym nie jest to granie typowymi skrajami górnych zakresów. Kiedy trzeba - w sposób zdecydowany pokazuje mięsistość niskich tonów z ich różnorodnością na poziomie tej klasy sprzętu. Nie ma niedomówień czy braków w prezentowanym repertuarze muzycznym. Najlepiej wypada z takimi gatunkami jak R'n'B, Soul czy muzyka elektroniczna, ale nie trzeba się obawiać muzycznych wycieczek w inne rejony świata gatunków muzyki. Rock zawsze pokazywał "swoje" i na jego nieszczęście potrzeba naprawdę świetnie dobranego systemu, by uzyskać ponad przeciętną jakość w swoim systemie audio. CXA81 i tu wychodzi obronną ręka na na tyle, by sprostać muzyce szybkiej, pełnej ostrych riffów gitarowych wstawek. W naszych odsłuchach wzmacniacz miał okazję wykazać się z różnorodnym repertuarem i za każdym razem wychodził z obronną ręką, angażując nas swoim brzmieniem na dłuższy czas.

Jest więc bardzo dobra stereofonia z szeroką sceną, góra zaznaczona w sposób czytelny lecz nie krzykliwy, pewnym odstępstwem od całości przekazu jest sam środek - ustępujący wysokim i dolnym zakresom w sposób czytelny i zaznaczony, jednak nadal czytelny i z prawidłową barwą wokali. Nie jest to żaden absolut, w tym przypadku fenomenalnym wzmacniaczem byłby "A" najwyższej serii EDGE ale zejdźmy na ziemie - CXA81 kosztuje dosłownie ułamek ceny High End'owego wzmacniacza Brytyjskiej marki! A ten ułamek ceny daje nam jasny sygnał, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy, nie da się otrzymać wszystkiego na najwyższym poziomie w tym zakresie cenowym. CXA81 i tak wypada więcej niż dobrze w budowaniu całości przekazu, słuchając kilku klasyków (Pink Floyd, The Who czy The Commodores) wzmacniacz potrafił zaskakiwać pozytywnie barwą i złożonością przekazu muzyki. Dał też całkiem niezły popis w temacie źródeł pozornych.

Czy CXA81 ma szansę na sukces jako kolejna generacja (a raczej pewne odświeżenie poprzedniej wersji)? Funkcjonalnością i jakością wykonania możemy go ocenić jako absolutnie doskonały produkt, brzmieniem zdecydowanie wychodzi obronną ręką z uwzględnieniem dobrego dobrania głośników. Ważne w tym wszystkim będzie stworzenie odpowiedniej harmonii całości systemu, gdzie każdy z elementów będzie dodawał do całości to, czego ciut mniej w innym elemencie systemu. Polecamy wzmacniacz szczególnie tym, którym zależy na sprzęcie dobrze wykonanym, praktycznym od strony funkcjonalnej i do tego brzmiącym dokładnie tak, jak zawsze brzmiała seria wzmacniaczy CX. Wzmacniacz na długie i przyjemne odsłuchy, ale też na długie lata ze względu na bogactwo przyłączy łączących świat tradycji analogu i cyfrowej teraźniejszości/przyszłości.

Wzmacniacz do testów dostarczyła firma: https://audiotrendt.com.pl

https://audiotrendt.com.pl/wzmacniacze-stereo/9327-cambridge-audio-cxa81-luna-grey.html?s=cxa81&fast_search=fs

Cena: 5290 złotych

Dane techniczne:

- Moc: 80W RMS przy 8 Ohm, 120W RMS przy 4 Ohm
- DAC: ESS Sabre ES9016K2M
- Pasmo przenoszenia: <5 Hz–60 kHz +/-1 dB
- Wejścia audio: 1x zbalansowane XLR, 4 x RCA, 1 x koaksjalne S/PDIF, 2 x optyczne TOSLINK, 1 x USB audio, Bluetooth (zintegrowane)
- Kompatybilność: Optyczne TOSLINK: tylko 16/24 bit 32-96 kHz PCM, koaksjalne S/PDIF: tylko 16/24 bit 32-192 kHz PCM, USB: profil audio 1.0/2.0 (domyślnie 2.0), do 32 bit 384 kHz PCM, do DSD256 lub DoP256, Bluetooth: 4.2 A2DP/AVRCP obsługujący parametry aż do aptX HD (24 bit 48 kHz)
- wsparcie dla ROON'a
- Wyjścia: Głośnikowe A+B, Słuchawkowe 3,5 mm, Wyjście przedwzmacniacza, Wyjście na subwoofer
- Pilot
- Maksymalny pobór mocy 750 W
- Tryb czuwania <0,5 W
- Wymiary (WxSxG) 115 x 430 x 341mm
- Waga 8,7 kg

Nasze odsłuchy oparliśmy o następujący materiał muzyczny: