FOCAL CHORUS 714.
ZADZIORNY MALUCH, PRZESTRZEŃ I DYNAMIKA.

Przygotował: Arkadiusz Baranowski

Focal jako marka nie potrzebuje ani zachwalania, ani zbytniej reklamy. Zwolenników produktów tej firmy na świecie jest zapewne na tyle, że firma ze swoimi coraz to nowymi konstrukcjami trafi bez trudu do naszych pokoi odsłuchowych. Chorusy 714V są początkiem serii 700V, przy czym cena jak za wolnostojąca kolumnę głośnikową jest w rozumieniu dobrych (markowych) produktów "do przyjęcia" dla każdego Kowalskiego czy Nowaka którym audio świat jako hobby wypełnia każdą wolną chwilę dnia. 714V to konstrukcje podłogowe ale na tyle małe (90 cm), by wypełniać pewną "lukę" potrzeb. Są odpowiedzią na potrzeby tych wszystkich, którym monitory podstawkowe "już nie grają", a na duże jednostki nie mają miejsca.

 

Sama kolumna może poszczycić się ładnym designem, ktoś zapewne zaznaczy już na wstępie "iście paryskim"... i słusznie, bo w nad kształtem testowanych kolumn pracowało studio "Pineau et Le Porcher". Mamy więc w tej cenie całkiem wyjątkowego gracza na rynku, który staje "do boju" w konkurencji przystępnych cenowo kolumn, na których będzie widniał znaczek znanej marki, ich ogólne wykonanie nie będzie budzić żadnych zastrzeżeń i co najważniejsze - będą brzmieć tak dobrze, jak dobrze wyglądają (a może i lepiej). W tej całej wyliczance "plusów dodatnich" i "plusów ujemnych" i tak najważniejsze jest subiektywna ocena w swoim systemie danej konstrukcji. Ze swojej strony także subiektywnie, ale w oparciu o doświadczenie z innymi konstrukcjami już na wstępie zaznaczam - konstrukcje te od strony wyglądu mogą się podobać... lecz nie muszą. Jak mówi stare powiedzenie "do odważnych świat należy" i tak należy do tego podchodzić w temacie tych konkretnie konstrukcji. Ostra kreska bryły to domena nowoczesnych pomieszczeń, ale też może wpisać się doskonale w potrzeby i preferencje bardziej konserwatywnych użytkowników - kwestia gustu. Mnie osobiście nie przeszkadza takie podejście i przyznam - jestem na TAK w zakresie wyglądu tych kolumn.

Od wyglądu (od strony praktycznej-użytkowej) ważniejsza jest jakość wykonania i chyba ona powinna stanowić (po samym brzmieniu) główny element, na który powinno się zwracać główną uwagę. W tym konkretnym przypadku jakość wykonania jest bardzo dobra, czyli na poziomie całej konkurencji świata audio, która ceni sobie swoją renomę i opiera się o doświadczenie wielu lat pracy (nie oszczędzając przy tym). Nie, nie oczekujcie naturalnego forniru, wielu warstw lakieru - to nie ten pułap cenowy, ale w tej kwocie nie można oczekiwać niczego więcej. Jest tyle, ile być po prostu powinno.

Konstrukcja francuskich kolumn nie zaskakuje swoją wymyślną formą. Dwa przetworniki 15 cm na przednim panelu (wraz z bas-refleksem) umieszczone są w centrum, odpowiadają za brzmienie średnich tonów i średnio-niskich. Przy czym jest to wyraźny podział - dolny przetwarza tylko niskie częstotliwości, a górny także średnie. W samej budowie (użytych technologii) różnic pomiędzy nimi nie ma żadnych - membrana celulozowa oraz nakładka przeciwpyłowa. 

Chorus V otrzymał za to udoskonaloną wersję wysokotonowego głośnika oznaczonego symbolem TNV, a różnice (zasadnicze) obejmują zmiany w zawieszeniu oraz braku ferrofludu. Oczywiście tych zmian w samej konstrukcji jest trochę więcej, ale to te wymienione mają największy (choć nie jedyny) wpływ na samo brzmienie wysokotonowego głośnika.

A jakie jest to brzmienie tych "niewielkich" kolumn podłogowych francuskiej marki? Na pewno należy je uznać za bezpośrednie, to nie są konstrukcje udające granie, nie jest to też ten rodzaj brzmienia, który ma za zadanie "czarować" niuansami i pozostawiać pewne niedomówienia. Focal Chorus 714V to konstrukcja potrafiąca grać z przekonaniem, budująca głęboki plan, podstawą całego brzmienia są niskie tony ale współgrających z wysokimi. Średnica jest dorównująca, lecz nie tak czytelna i plastyczna jak reszta pasm. Jedno jest jednak pewne - to nie ten rodzaj brzmienia, jaki znamy z konstrukcji jakie ostatnio mieliśmy okazję testować. Jeśli nie trafił do Was przekaz/brzmienie którejś z konstrukcji Dynavoice (zbyt obszerny, dynamiczny, nazbyt efektowny), to testowane Focal'e w tym zakresie robią krok nie tyle w tył, co w stronę kulturalnego budowania całości przekazu. Nadal mamy konstrukcje grające z pewnym charakterem, z dużym nasyceniem i nieunikające grania na pograniczu pasm. Prym wiedzie góra - jasna, czytelna i oddająca najdrobniejsze niuanse. Średnica jest czytelna, ale pozbawiona ciepła - tego nie oczekujcie w przypadku tych kolumn. W głównej mierze przekaz jaki otrzymujemy z tych niewielkich (jak na podłogówki) kolumn jest zaskakujący swoją masą i żywiołowością. Na pewno nie idzie w parze z ich wielkością, są zdolne pokazać ten rodzaj brzmienia, jaki znamy z większych (i równie jasnych) konstrukcji.

Czy takie brzmienie potrafi przekonać i daje przyjemność słuchania? Jak najbardziej tak, nie każdy poszukuje bezwzględnej naturalności i uspokojonego przekazu. Nie jest też tak, że Focal Chorus 714V zakrzyczą Was całym repertuarem (jak wspomniane powyżej konstrukcje konkurencji). Jest w nich ten rodzaj naturalności potrzebny do utrzymania zdrowego rozsądku, lecz ich główną zaletą jest przekaz żywy, dający sporo dynamiki. W naszym odczuciu każdy rodzaj rocka czy muzyka elektroniczna będzie tymi gatunkami, z którymi te konkretne konstrukcje rozwiną skrzydła. A i klubowy jazz pod względem przekazu nie zaskoczy Was negatywnie. Jeśli tylko szukacie konstrukcji niewielkich wykonaniem, za to dynamicznych, zdolnych grać solidną (ale nie przesadzoną) podstawą niskich tonów, jeśli szukacie kolumn mających sporo do powiedzenia w  zakresie wysokich tonów - trafiliście w przysłowiową "10". Pozostałe osoby zapewne już po 2-3 kolejnych utworach odkryją zalety (ale i wady) takiego brzmienia - szybko podejmując decyzję co do zakupu (lub odrzucenia) tych konstrukcji.

W moim przekonaniu cena za tego typu konstrukcje jest do przyjęcia przyjmując, że otrzymujemy tak dobrze wykonane kolumny podłogowe. Element najważniejszy jakim jest brzmienie - pozostanie jak zawsze w ocenie subiektywnej każdej osoby. Nie napiszę w żadnym przypadku, że to będzie zakup na całe życie - to byłaby bzdura. Na pewno te kolumny trzeba odsłuchiwać u siebie w swoim pokoju i ze swoim systemem audio. Tutaj nie może być niedomówień, bo będą albo rozczarowanie, albo pozytywne zaskoczenie. O tym zdecydujecie sami.

Na koniec wspomnę tylko, że kolumny nie są bardzo wymagające pod względem współpracy ze wzmacniaczami. Ich skuteczność może nie jest powalająca, ale spokojnie można je zgrać nawet z amplifikacją mniej wydajną. Polecam taką, która potrafi ocieplić cały przekaz. Może to być dobry kierunek i stworzenie naprawdę bardzo udanego, i dobrego systemu audio.

Kolumny do testu dostarczyła firma AUDIOMIX z Krakowa. Serdecznie dziękujemy!

https://www.audiomix.eu

Kolumna 2,5-drożna typu bas-refleks

Pasmo przenoszenia:52 - 28.000Hz

Impedancja: nominalna 8Ω

Rekomendowana moc wzmacniacza: 40–150W

Skuteczność: 91,5dB

Rozmiar: 90x20x29,5 (cm)

Waga: 16,4 kg (sztuka)

Nasze odsłuchy oparliśmy także o następujący materiał muzyczny: