W 2014 roku współzałożyciel firmy NuForce, pan Jason Lim, przy pomocy fabryki OEM, wykupił prawa do high-endowego ramienia NuForce, w tym prawa do technologii, i uformował firmę NuPrime Audio, Inc. To właśnie wtedy, jako pierwszy wzmacniacz została zaprezentowana na rynku audio IDA-16. Jak by nie liczyć, mamy już sześcioletni staż, a nie jest to mało w obecnych czasach, gdzie producenci rywalizują i próbują wyróżnić się zastosowaną kością w dac, możliwościami przetworzenia plików DSD czy technologią MQA. 

Co zatem ma nam do zaoferowania NuPrime Ida-16 ?

NuPrime Audio Ida-16.
FUTURYSTYCZNY SPECJALISTA SZYBKOŚCI I LEKKOŚCI BRZMIENIA.

Przygotowała: Małgorzata Rutkowska-Mamica

Wygląd wzmacniacza, nie wspominając o pilocie, jest dość oryginalny i futurystyczny, może to budzić trochę obiekcji u tradycyjnych „audiomaniaków”. 

 Aluminiowa obudowa ma zaledwie 6,5 cm wysokości, 43 cm szerokości i 38 cm głębokości.
Przedni panel ma charakterystyczne dla NuPrime ścięcie, które nadaje mu surowej elegancji. Na górnej krawędzi znajduje się sześć przycisków, zaczynając od lewej selektor wejść, power, regulacja głośności i wyciszenie.
Pod rzędem przycisków dioda po prawej stronie wskazuje poziom głośności, a diody po lewej wskazują, które źródło jest wybrane: U, C, C, O, O lub A, które odpowiednio oznaczają USB, Coax 1, Coax 2, optyczne 1, optyczne 2 i analogowe. Podświetlenie wskaźników w kolorze niebieskim jest dyskretne i dobrze dobrane pod względem wizualnym.

Panel tylny to głównie wejścia cyfrowe jest ich, aż pięć i tylko jedno analogowe.
Patrząc na ilość wejść cyfrowych, wielu z nas pokusiłoby się, nazwać IDĘ-16 wzmacniaczem cyfrowym, tak zresztą określa ten wzmacniacz producent, ale zagłębiając się w jego budowę, chociaż by w sposób regulacji siły głosu, stwierdzimy, że jest to wzmacniacz analogowy, regulacja odbywa się w 99 krokach z precyzją 0,5 dB i można ją ustawić niezależnie dla danego wejścia.
Końcówka mocy w IDA-16 jest opracowaniem własnym firmy. To potężny wzmacniacz analogowy, oddający 200 watów na kanał.
Ida posiada wbudowany przetwornik C/A, który przetwarza dźwięk z cyfrowego na analogowy. Przy USB pracuje układ XMOS, a dalej mamy przetwornik ESS9018 (ESS Sabre) o rozdzielczości dla sygnałów PCM 32 bit i częstotliwości próbkowania 384 kHz oraz dla sygnału DSD aż do DSD256, czyli o częstotliwości próbkowania 11,2 kHz.

W zestawie ze wzmacniaczem znajduje się pilot zdalnego sterowania. Jego kształt jest inny niż tradycyjne piloty, jest wydłużony i ma przekrój sześciokąta. Wbrew pozorom trzyma się go wygodnie w ręce. Jest wykonany z metalu i dosyć ciężki.

Po podłączeniu wzmacniacza mam mieszane uczucia:

Mały, płaski, futurystyczny kształt, bez gałek. Klasa D, wiadomo, duża moc, przy małym zużyciu prądu. Wydaje mi się, że gra poprawnie, tak grzecznie bez werwy. Po chwili słuchania podkręcam głośność no i bingo. Wszystko się otwiera, jest moc i radość ze słuchania. Niskie tony są dynamiczne, szybkie potrafią uderzyć, kiedy trzeba, ale przy tym są dobrze kontrolowane. W utworze „Nie” z najnowszej płyty Igora Herbuta „Chrust” możemy się wsłuchać w instrumentalne popisy muzyków z nisko schodzącą stopą perkusji, gdzie wyraźnie słyszymy wielobarwność i zróżnicowanie niskich tonów.

Średnica jest ciepła i aksamitna, czaruje nas swoją plastyką i separacją instrumentów na scenie. Rockowe czy bluesowe kawałki brzmią mocno i dynamicznie np. Otis Taylor - 3 Days and 3 Naight, Nils  Lofgren -  Kieth Don't Go

Góra pasma jest naturalna, bez ociepleń czy ubarwień, może nie jest przejrzysta do bólu i nie rozkłada nagrania na poszczególne dźwięki z dokładnością lasera, ale całość jest dobrze zestrojona i daje nam dużą przyjemność ze słuchania muzyki.
DAC, który znajduje się na pokładzie IDA-16 to ES9018 Sabre Reference, znany z niskich zniekształceń, na wejściu S/PDIF przyjmuje PCM 24 bit/192 kHz, natomiast na USB 24 bit/384 kHz PCM.
Brzmienie plików dekodowanych na komputerze z wgranym odtwarzaczem Foobar 2000 i przesyłanych protokołem USB do wzmacniacza jest bardzo satysfakcjonujące.
Jeśli mamy w swojej bibliotece pliki DSD to warto je słuchać na Nuprime, brzmia jeszcze głębiej niż flac. Dużo oczywiście zależy od źródła, które wepniemy do wzmacniacza. W kolejnej próbie do wejścia coaxialnego było wpięte raspberry z allo digione signature z wgranym snakeoil + roon i tu moim zdaniem poprawiła się rozdzielczość, wybrzmienia, scena się lepiej ułożyła.
Mimo iż konstruktorzy Idy-16 położyli duży nacisk na sekcję cyfrową wzmacniacza, wejście analogowe RCA nie zostało potraktowane po macoszemu. Po wpięciu odtwarzacza CD wydaje mi się, że dźwięk nabrał więcej lekkości i bardziej została podkreślona góra pasma, która w sekcji cyfrowej była delikatnie wycofana. Jednakże są to już niuanse i na pewno można stwierdzić, że nie ma tu zwycięzcy.

Werdykt:

NuPrime Ida-16 to bardzo udany wzmacniacz, oferuje on dźwięk zwinny, szybki i konturowy, ale jednocześnie z basem schodzącym nisko i pod pełną kontrolą. Nie bójmy się podkręcić głośności, dajmy mu trochę prądu, a na pewno Was zaskoczy dźwiękiem.

Dystrybucja: RAFKO

https://rafko.com/pl/

Dane techniczne:


Znamionowa moc wyjściowa: 2 x 200 W (4/8 Ω)
Moc wyjściowa w szczycie: 400 W
Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 80  000 Hz
Całkowite zniekształcenia harmoniczne + szumy (THD+N): 0,004 %
Obsługiwane typy sygnału cyfrowego:
wejście USB:
- PCM 44,1 | 48 | 88,2 | 96 | 176,4 | 192 | 352,8 | 384 kHz/16 - 24 bity
- DSD 2,8 | 5,6 | 11,2 MHz/1 bit 

- wejścia S/PDIF: PCM 44,1 | 48 | 88,2 | 96 | 176,4 | 192 kHz/16 - 24 bity
Wymiary (S x W x G): 57 x 430 x 375 mm
Masa: 7 kg

Swoje odsłuchy oparłam m.in. o następujący materiał muzyczny: