"Właśnie temu służy muzyka, skonstatował. Bo niektórych uczuć nie sposób ująć w słowa."

                                                                                                                                   Jodi Picould

MAREK BILIŃSKI "MAŁY KSIĄŻĘ".
REEDYCJA WYJĄTKOWEGO DZIEŁA MISTRZA MARKA.

Przygotował: Arkadiusz Baranowski

Tekst główny: (za zgodą autora) Audiofan

Muzyka instrumentalna - elektroniczna w naszym kraju nie jest dobrem powszechnym. Artystów z prawdziwego zdarzenia "jak na lekarstwo" (względem zagranicznych), więc tym bardziej kiedy trafiają się perełki wydawnicze, do tego znanych mistrzów - jest to wcale nie mała gratka dla wielu fanów gatunku. A na pewno jest to powód do radości dla fanów Marka Bilińskiego!

Nigdy nie kryłem wielkiej sympatii do Marka, którego mam tą przyjemność i zaszczyt znać osobiście. Cenię go nie tylko jako jednego z wielkich mistrzów elektronicznych pejzaży, ale cenie go w ogóle jako człowieka. Ktoś może pomyśleć w tym momencie "i po co te osobiste wstawki"... ale w kontekście albumu "Mały Książę" są one bardzo, ale to bardzo istotne. 

Jeśli bowiem w Wasze ręce trafi recenzowana płyta (a powinnna), będziecie mieli ogromną przyjemność wsłuchać się nie tylko w muzykę jako taką, otóż każdy praktycznie utwór jest (jak na żadnej innej płycie Mistrza Marka) wręcz przedstawieniem jego osobowości, jest pewnym otwarciem się przed swoimi fanami z emocjami.

Tak, to reedycja albumu jaki ukazał się dziesięć lat temu (październik 2010 roku) w formie Audio CD. Jednak pomimo upływu całej dekady nadal w odbiorze w swej formie genialny, który łączący ogromną siłę przekazu emocji ze światem nastrojowych ballad elektronicznych. Jest to swoiste połączenie wody z ogniem, świata galaktycznych podróży z elementami pejzaży budowanych w oparciu o to, co najpiękniejsze wokół nas - tu na ziemi.

Ta płyta wciąga słuchacza nie tylko w kosmologiczny bezkres, odrywając nas od codzienności w zapomnienie poprzez ucieczkę w bogactwo barw instrumentów, to także smak pewnej nostalgii jakże nam często towarzyszącej w naszej podróży życia. Nostalgii za czymś wyjątkowym, pięknym w swej formie i przekazie. Z drugiej strony jakże nieuchwytnym!

 

"Mały Książę" potrafi każdego wielbiciela tego gatunku ująć swoimi barwami jak żadna inna płyta. Zdecydowanie polecając absolutnie każdemu melomanowi kochającemu muzykę z prawdziwego zdarzenia, album niezapomniany dzięki formie i sile przekazu.

 

 

 

Za przyzwoleniem pozwalam sobie ująć krótką recenzję  recenzowanego albumu jaki powstał dzięki Audiofanowi.

Esencja tego, co możemy powiedzieć o tym jakże wyjątkowym dziele Marka Bilińskiego.

                                                                                        "Burze i zawieruchy są efemeryczne"

 

Mam wrażenie, że „Mały Książę” to najbardziej intymna płyta Marka Bilińskiego. Jest to również dzieło z ogromną dawką dobrej i wielkiej nadziei.

 

Ktoś do nas przybył z daleka: słyszymy, jak się zbliża, jak ląduje – z nieba. Przybysz jest dyskretny. Aksamitna czerń z migotliwymi punktami gwiazd znika w świetle milionów kolorowych iskier; od pierwszych dźwięków mija niewiele chwil – On jest już z nami – Mały Książę. Jeśli się z nim wybierzemy, skorzystajmy z nastroju, przyjaznego przemyśleniom i wewnętrznej dyskusji.

Królestwo Małego Księcia jest wyraźnie odseparowane od realiów ziemskiego słuchacza. Książe jednak bardzo subtelnie włącza się w nasze życie. Rozgląda się, chce poznać każdego z osobna, nie chce nikogo urazić. Zaproszeni w ten sposób coraz odważniej poznajemy jego historię, która wkrótce staje się naszą – wcześniej nieuświadomioną.

Pytam autora – którego trochę znam, z którym rozmawiam często – o wielu, bardzo wielu sprawach, dlatego mam odwagę zapytać: Marek – jak Ty to zrobiłeś, że tak spokojnie wprowadziłeś nas w swój Świat? Wiem, że nie ma łatwej odpowiedzi – najprościej byłoby wzruszyć ramionami, ale on tego nie zrobi – on odpowiada w niezwykle wytwornej formie, opowiadając muzyką – w końcu to Książę.

Mimo, że na początku jest trochę niepokoju rodzącego niepewność, nie przestajemy wsłuchiwać się w treść, która staje się tłem dla coraz bardziej wyraźnych wątków – dzięki delikatności utworu i przy obecności tajemniczej postaci wydobywamy z siebie najpiękniejszą część duszy.

Mały Książę jest już dojrzałym człowiekiem, był w wielu miejscach, wiele widział i przeżył, ma doświadczenie. Jednak słuchając mamy wrażenie, że wciąż stąpa po nieznanym, niezbadanym gruncie. On nie wie, czy ludzie, których tu spotka zostaną jego przyjaciółmi lub przynajmniej dobrymi, życzliwymi znajomymi; może nie jest tak, jak się tego spodziewał, jak dawno temu wymyślił, jak nawet już o tym kiedyś nam opowiadał? Znamy podobne chwile – pełne nieznośnych dylematów. Znamy tę nachalność rodzących się wątpliwości, gdy zadajemy sobie pytanie, czy właściwie postąpiłem? Czy to krok w dobrym kierunku? Czy?… i tak dalej i dalej. Uświadamiamy sobie, jak rzadko stać nas na refleksję, bo rzeczywistość zawłaszcza nas bezwzględnie nie mając żadnego szacunku dla podejmowanych decyzji lub na te decyzje nie pozwalając.

Mały Książę dobrze już wie, że nie ma szans w starciu z rzeczywistością. Mimo, że wciąż poszukuje – odwiedza kolejne planety, zawsze zostaje wciągnięty w sploty wydarzeń, po których smutno powtarza słowa: nic już nie jest takie jak kiedyś. Nie każdy ma odwagę na to, by zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć się. Rządzi nami przymus ciągłego postępu, nieprzerwanego przyspieszania, nowoczesności, stąd nieustannie brakuje tchu; Mały Książę to dostrzega – czy znajdzie w sobie siłę, aby wyrwać się z tego szaleństwa? Z chaosu niespokojnych dźwięków wyłania się taka właśnie nadzieja.

Rzeczywistość, pełna zbrodni, zakłamania, egoizmu obraca w gruzy piękne obrazy z dalekiej przeszłości – z dzieciństwa, młodości. Toczą się wojny, wybuchają intrygi. Wszechobecny jest zgiełk fałszywych nut, uśmieszków i kpin, gdzieś blisko toczy się jakaś wojna – a często i w nas. Marek nie pozostawia jednak swobody – w pewnym momencie prawie brutalnie – maluje obraz o tym, że nie możemy ufać nikomu, nie możemy być wierni, nie możemy być dobrzy, nie możemy kochać. Na szczęście to tylko artystyczna prowokacja. Złowrogi świat wkrótce odchodzi – zło nie ma przyszłości. Potrzeba wielkiej wiary i siły, aby nie zniszczyć w sobie miłości wielu pokoleń. Mały Książę jest silny i tę wiarę nosi w sobie.

Kolejna część potwierdza tę prawdę: burze i zawieruchy są efemeryczne.

Konsekwentnie prowadzony motyw przewodni nie pozwala się zagubić, wytrwale wiedzie w stronę miłości i wiary w dobro. Mimo zróżnicowanego charakteru poszczególnych części suity motyw ten nie ginie nawet w najczarniejszych fragmentach. Artysta przekonuje, że warto być Małym Księciem – mieć w sobie wrażliwość dziecka i dojrzałość mędrca. Mówi o tym, że warto wędrować, że warto być jak róża, jak lotnik, który z wysokości widzi więcej. Możemy błądzić, ale nie możemy zaginąć.

W ostatnim utworze słyszymy ponownie niepokojące dźwięki, nie czujemy już jednak tej niepewności, która pojawia się na początku; słyszymy je ponownie, aby zapamiętać, że wszelkie plany i wizje zweryfikuje (i zmieni) codzienność. Jednak to od nas zależy, czy dotrzemy do szczęśliwego celu: zwycięża melodia, w której jest prawda i z serca płynący przekaz: dookoła tyle zła, ale tu – zobacz, jest Twoja ścieżka, prosta droga; nigdy jej nie opuszczaj.

 

"Mały Książę" to album, który jest podsumowaniem życia i twórczości. Dla mnie zawsze będzie płytą wieńczącą wszystkie dzieła Artysty: tych które już powstały i tych które dopiero powstaną.

 

 

Audiofan

My ze swojej jeszcze strony dodamy, że obecnie album można nabyć w standardowej wersji 2xLP  oraz wyjątkowym, limitowanym do 500 sztuk nakładzie High End na niebarwionym winylu (2xLP). Szczególnie polecamy to ostatnie wydanie!

Marek Biliński "Mały Książę" (2xLP 180gr)

 

Tracklista:

LP 1
Side A
1. Mały książę prolog (6:02) 
2. Róża (3:08) 
3. Mały książę i bankier (1:30) 
4. Pożegnanie Róży (1:33) 
5. Mały książę lądowanie (1:33)

Side B
1. Na ziemi (7:20) 
2. Na pustyni (1:39) 
3. Katastrofa (3:19) 
4. Pogorzelisko (4:24) 

LP 2
Side C
1. Miłość (5:55) 
2. Rozmowa ze żmiją (1:30) 
3. Wspomnienie Róży 4:38) 
4. Przysługa żmii 2:26) 
5. Mały książę finał 4:35)