NAJLEPSZY Z CZWÓRKI 
MEGADETH - THE SICK, THE DYING... AND THE DEAD!
RECENZJA
 

Przygotował: Michał Koch

pol_pm_MEGADETH-The-Sick-the-Dying-and-The-Dead-2LP-212398_2.jpg

Partner artykułu: 

VSReklama.jpg

Potwierdziło się, że żyjemy w dziwnych czasach. Któż by się spodziewał, że Megadeth zostaną uznani za obecnie najlepszy zespół z całej Wielkiej Czwórki Thrash Metalu? Uczciwie przyznam, że nowym albumem – nazwanym „The Sick, the Dying... and the Dead!” – artystycznie zdeklasowali zblazowaną Metallicę, a Anthrax został wręcz pokonany przed wejściem na ring. Natomiast Slayer, który przestał istnieć w 2019 roku, nagrał ostatnie płyty bez mocy i duszy (zwłaszcza że był nią zmarły Jeff Hanneman). W przypadku Megadeth nie obyło się jednak bez przeszkód. Droga do powstania nowej płyty była dość wyboista. Zacznijmy jednak opowieść od początku.

Początki „The Sick, the Dying... and the Dead!” sięgają 2019 roku. Założyciel zespołu Dave Mustaine wszedł do studia nagraniowego wraz z producentem Chrisem Rakestraw. Potem nadeszła pandemia, ale Megadeth dzielnie pracował nad płytą. Wtedy nadeszła afera związana z Dave’em Ellefsonem. Basista grupy został oskarżony o niestosowne relacje z osobą nieletnią. Wkrótce potem muzyk został zwolniony z Megadeth, a jego nagrane już partie basu zostały z wydawnictwa wyrzucone. Ellefsona zastąpił znany z Testament, Steve Di Giorgio. Po czasie okazało się, że to bardzo dobra zmiana. Gitara basowa na „The Sick, the Dying... and the Dead!” brzmi fenomenalnie (zwłaszcza w utworach „Dogs of Chernobyl” i „Sacrifice”). Osobne słowa uznania dla gitarzysty Kiko Loureiro, który jest tu po prostu bezbłędny.

Czy płyta ma jakieś minusy? Cóż, niewiele. Może mogłaby być odrobinę krótsza (edycja cyfrowa ma jeszcze dwie przeróbki: „Police Truck” Dead Kennedys oraz „This Planet's on Fire (Burn in Hell)”, zagrane razem z twórcą oryginału, czyli Sammym Hagarem). Gdybym miał decydować, to pozbyłbym się numeru „Junkie”, który delikatnie zaburza klimat pomiędzy bujającym „Sacrifice” a mocarnym „Psychopathy”. Czytałem też o narzekaniach na ozdobniki (m.in. żołnierskie zaśpiewy, recytacje Mustaine’a etc.), które mają za zadanie ubogacić nagrania, ale mnie nie przeszkadzają. Spełniają swoje zadanie. Na plus też gościnny występ rapera Ice-T, który dołożył kilka wersów w „Night Stalkers”.

Pora pochwalić kompozytorskie zdolności Dave’a Mustaine’a. Frontman od lat próbował udowodnić swe umiejętności, a nawet gdy już zrzucił piętno „tego, którego pozbyto się z Metalliki”, to swoimi zaczepnymi wypowiedziami sugerował, że nie przepracował traumy w pełni. Nowym materiałem muzyk jednak potwierdził talent. Kilka momentów na krążku przypomina też o osobistych problemach Mustaine’a, który tuż przed pracą nad wydawnictwem został zdiagnozowany jako chory na raka krtani. Odniesienie do tego znajdziemy zarówno w tytule płyty, jak i – zgodnie ze słowami wokalisty – w tekście „Dogs of Chernobyl”. Mustaine, dość przekornie jednak zaznaczył, że jest to przede wszystkim kompozycja romantyczna.

„Soldier On!” to bardzo przebojowy kawałek, „Célebutante” przywodzi na myśl utwory kapeli z lat świetności, a „Mission to Mars”, najlepszy numer na „The Sick, the Dying... and the Dead!”, to klasa sama w sobie: począwszy od intro, poprzez fantastyczny riff, a na eksplodującej końcówce skończywszy. Posłuchajcie więc wspomnianych utworów, warto je znać.

Ekipa Mustaine’a przygotowała jeden z lepszych albumów w karierze, chociaż poprzednia „Dystopia” podobała mi się bardziej. To jednak minimalna różnica. „The Sick, the Dying... and the Dead!” to płyta mająca wszystko, by zachwycić fanów Megadeth, zjednać sobie nowych słuchaczy, a także pretendować do tytułu najlepszej metalowej płyty 2022 roku. Roku, który okazał się wyjątkowo dziwny i zaskakujący. „The Sick, the Dying... and the Dead!” jest jednym z tych zaskoczeń. Na szczęście pozytywnym.

Tracklista:

LP1


Strona A
1. The Sick, The Dying… And The Dead!
2. Life In Hell
3. Night Stalkers (Feat. Ice T)


Strona B
1. Dogs Of Chernobyl
2. Sacrifice
3. Junkie


LP2


Strona C
1. Psychopathy
2. Killing Time
3. Soldier On!


Strona D
1. Celebutanté
2. Mission To Mars
3. We’ll Be Back

20220912_074840.jpg