WYJĄTKOWY KLIMAT  "FIG TREE".
PRZEMYSŁAW STRĄCZEK - GITAROWO W ŚWIECIE JAZZ'u.

Przygotował: Arkadiusz Baranowski

bt.jpeg

Partner artykułu:

vsjp.jpg

"Fig Tree" zdaje się być albumem zaskakującym i wartym nie tylko zauważenia, ale na pewno posiadania w swoich zbiorach płyt.

Dla kogo w szczególności ta konkretna pozycja wydawnicza? Bez dwóch zdań dla wielbicieli dobrego brzmienia, gdzie jazzowe klimaty grają nie tylko w głośnikach, ale głównie w sercu. Ale nie tylko dla nich (o czym będzie poniżej).

Już na samym początku powinienem napisać, że "Fig Tree" jest muzyczną prezentacją bogactwa różnych nurtów jazzu, nie tylko wyrażoną przez samego Przemka Strączka, ale jak się daje wyczuć poprzez interakcję uchwyconą na albumie - całego kwartetu (Marcin Kaletka, Francesco Angiuli, Patryk Dobosz).

To jedna z tych nielicznych pozycji, w których nazwisko firmujące dane wydawnictwo w żaden sposób nie staje się (od strony muzycznej) dominujące w całym przekazie muzycznym nagrań. I dobrze! To daje świetny popis czym jest doskonałe połączenie bogactwa różnych instrumentów muzycznych w jazzie, ale też przy okazji fantastyczne połączenie kilku nurtów jazzu. Utwory okazują się być świetnym przykładem, jak można tworzyć muzykę w oparciu znane, ale jednocześnie ciągle wciągające i niebanalne elementy muzyczne. Tym bardziej tak wdzięcznego, ale często unikanego przez główny nurt odbiorców gatunków muzycznych jakim jest jazz.

Nie sposób oprzeć się też wrażeniu że całość została przygotowana w taki sposób, by każdy z ośmiu prezentowanych utworów przybliżał  nas do gitary jako instrumentu łączącego w pewien sposób dwa światy przekazu muzycznego. Z jednej strony jako instrument typowo solowy, z drugiej jako instrument wpisujący w się w całość ze szczególnym nakreśleniem gitary jako instrumentu akompaniującego. Czy ten zabieg udał się? Czy połączenie bogactwa instrumentów, gitary jako instrumentu zmiennego w swej prezentacji i łączenie wielu nurtów jazzu (w tym zjawiska znanego jako Polska Szkoła Jazzu) udało się w tym konkretnym przypadku?

Dla wielbiciela gatunku będzie to pozycja obowiązkowa, to na pewno. Jazzowe serca odnajdą w  tych ośmiu autorskich kompozycjach Przemka wszystko to, za co kochamy ten konkretny gatunek (ale za co też cenimy artystę). Płyta pozbawiona jest sztucznego ugładzenia i szukania drogi na skróty, by pokazać wszystkim zainteresowanym jak łatwo pokochać jazz. Nic z tych rzeczy! Mamy więc okazję wziąć w swoje ręce album (nie boję się tego napisać) ambitny, jednak bez obaw - nie ma tam przerostu formy nad samą treścią, a "Fig Tree" jest wręcz bardzo wyrazisty na tle innych wydań ostatnich kilku miesięcy. I uwierzcie mi, nie jest to efekt braku kontaktu z muzyką "live" (w formie koncertów na żywo), czy chwytaniem się każdego nowego wydawnictwa w okresie pandemii jako antidotum na nudę. Nic z tych rzeczy! "Fig Tree" z jednej strony jest bardzo inteligentnym łączeniem wielu nurtów konkretnego gatunku muzycznego, ale pozbawionym wszystkiego co mogłoby wpłynąć negatywnie na odbiór całości zawartej na krążku treści muzycznej. Z drugiej strony album ten pokazuje, jak wiele jeszcze można zdziałać w muzyce i w samym przekazie wykorzystując konkretny instrument.

Już na wstępie padło pytanie "dla kogo w szczególności ta konkretna pozycja wydawnicza". W treści odpowiedziałem z całą stanowczością, że na pewno dla wielbicieli dobrego brzmienia, a w szczególności fanów konkretnego gatunku. Ale kończąc recenzję napisze, że nie tylko dla nich, album ten powinien trafić w ręce każdej osoby poszukującej wszystko co smakuje wybornie, a dalekie jest od oficjalnego nurtu wydawniczego. Szukacie brzmienia kreatywnego, gdzie twórczość jest zdolnością prezentacji może nie do końca niepowtarzalnego (zapewnie nie o to chodziło całemu kwartetowi), ale na pewno wyjątkowego w swej formie? To będzie "to coś", po co warto sięgnąć ze swojej prywatnej kolekcji.

Jazz jako gatunek bywa zaskakujący pod każdym względem, tak też odbierany powinien być album "Fig Tree" przez każdego melomana.

Niby to wszystko już było, nie do końca jest tak naprawdę odkrywcze w całej swej formie - ale przy tym osiem kompozycji wnosi tyle nowego i tyle niebanalnego brzmienia, że nie sposób pominąć muzyki zawartej na szóstym albumie Przemka Strączka.

Abum jaki trafił do nas dzięki uprzejmości naszego partnera, firmy VOICESHOP z Chrzanowa (https://voiceshop.pl) wywołał mocną dyskusję w temacie muzycznych doznań i co istotne, to wszystko wśród sporego grona melomanów określających się nie tylko jaklo "wielbiciele jazz'u". Czy "Fig Tree" wystarczająco zainspirował do dalszego odkrywania konkretnie tego gatunku muzycznego?

Mamy nadzieję że tak, a na pewno wywołał ożywioną dyskusją i spore zainteresowanie samym "Fig Tree" od strony muzycznej.

Jest na tej płycie muzyczne  to coś", dzięki czemu osiem kompozycji trafia mocno do słuchacza, inspiruje i wywołuje reakcję do dzielenia się pewnymi przemyśleniami.

Lepszej dla muzyka pochwały być nie może, w końcu muzyka powinna być żywym przekazem emocji, wywoływać reakcję i jak widać udaje się to w tym przypadku w 100%.

 

Czy gitara jako instrument może być środkiem przekazu w tak nie zawsze prostym do odbioru gatunku jakim jest jazz?

Jak widać w odpowiednich rękach, z odpowiednimi zdolnościami muzycznymi - jak najbardziej, a nawet jest wskazana.

Subiektywnie - cały album zasługuje na mocną rekomendację, a tytułowy utwór wydaje się być świetnym przykładem czego powinniśmy oczekiwać od muzyki jako takiej. Wyrazistości, siły przekazu, zdolności czerpania pełnymi garściami z tego co dobre i znane, inspirowanie się w pewnej mierze, ale zawierając jednocześnie spory pierwiastek własnego wkładu twórczego. Mieszanka jak widać wywołująca spore zainteresowanie i spotykająca się z uznaniem wśród słuchaczy.

Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Przemka Strączka - najwyższy czas nadrobić zaległości, "Fig Tree" będzie do tego najlepszą okazją! Polecamy!

Muzycy:

Przemysław Strączek: gitara, kompozycje
Marcin Kaletka: saksofon sopranowy i tenorowy
Francesco Angiuli: kontrabas
Patryk Dobosz: perkusja

Spis utworów:

LP1
Strona A: 
- Drzewo figowe  6:47
- Szept  3:58
- Paralotnia  5:29
Strona B: 
- Dwa  6:31
- Dualistic  4:55
- Indygo Child  5:22

LP2 
Strona C: 
- Suspended 8:42
Strona D: 
- Lustro  6:31

Wydanie na winylu 180g.

Album do nabycia:

https://voiceshop.pl - Przemek Strączek "Fig Tree"

Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękujemy firmie VOICESHOP z Chrzanowa, a także naszemu partnerowi, firmie TRIMEX POLAND z Warszawy, dystrybutorowi sprzętu marki New Horizon (gramofon referencyjny Ton i Nuta: New Horizon 202).

https://www.trimex.pl